Share week 2017 – ulubieńcy z ulubieńców!

Share Week 2017 – czy jest ktoś, kto jeszcze nie słyszał o tej akcji? Jeśli tak, to zachęcam do zapoznania się z wpisem założycielskim u Andrzeja Tucholskiego. Choć to już szósta edycja, sama biorę w niej udział po raz drugi. Moje poprzednie zestawienie można znaleźć tutaj, w tym roku mamy jedną powtórkę i dwa inne blogi. Jestem im wdzięczna za różne rzeczy, choć w pewien sposób podobne do siebie.

Continue Reading

Projekt 365 w spódnicy

365 dni #wspódnicy

Jest wiele grup na fejsbuku, każdy może stworzyć własną – popularność tej formy komunikacji ciągle rośnie. Dotyczą najróżniejszych, chyba wszystkich możliwych tematów. Niektóre są zarządzane bardzo prężnie, inne raczej pozostawione same sobie. Dołączałam do wielu z nich, szukając w nich różnych korzyści. W niektórych było naprawdę ciekawie i wesoło, ale z żadną nie zżyłam się jakoś silniej. Do czasu, aż Klaudia haukotella rozpoczęła projekt 365 dni #wspódnicy.

Continue Reading

Zima w spódnicy

zima sukienka spódnica co nosić kobiecy strój

 

Zima. Pora roku, która ma wielu swoich fanów – pod warunkiem, że jest biała, słoneczna, niczym z malowniczej fotografii. Niestety, w rzeczywistości zima to często mróz i wiatr, plucha, błoto i sól na chodnikach oraz chęć jak najszybszego skrycia się we własnym domu. Okres, który nie nastraja do dbania o własny wygląd, w którym łatwo popaść w przygnębienie i poddać się szarości. Ale nie musi tak być! Czy zima w spódnicy jest możliwa? Czy da się na przekór pogodzie wyglądać kobieco, elegancko, i radośnie? Oczywiście, że tak!

Continue Reading

Ładne rzeczy!

ładne rzeczy blog estetyka w życiu estetyczna przestrzeń

Otaczanie się pięknem, czynienie świata wokół siebie piękniejszym (w sensie dosłownym) to sprawa prosta i trudna zarazem. Prosta, bo cóż łatwiejszego. Wiadomo, o co chodzi: ma być ładnie, ma cieszyć oko, ma być radośnie i kolorowo (albo czarno-biało, wszystko jedno). Ma się nam podobać. Ale z drugiej strony – trudno się za to zabrać. Za który koniec złapać, od czego zacząć. Ogrom możliwości czasem przytłacza. Co więcej, pojawia się mnóstwo wątpliwości. Czy tak można? Czy wypada tylko uwagi i energii poświęcać upiększaniu: siebie, domu, ogródka, prowadzonego kalendarza? Czy to nie strata czasu? Czy wartością nadrzędną nie powinna być funkcjonalność i praktyczność?

Nie.

Jak mawiał poeta – estetyka bywa pomocna w życiu. I nie tylko w rzeczach wielkich (które poeta miał na myśli). Ale także w takich drobiazgach, które mają po prostu czynić nasze życie lepszym. Milszym. Radośniejszym. Z takim życiem, w jego najdrobniejszych aspektach, łatwiej jest realizować rzeczy wielkie. W takim życiu, po prostu, łatwiej i przyjemniej jest żyć.

ładne rzeczy estetyka przestrzeni jak mieszkać ładnie

 

Hal z bloga Szkoła Dam napisała przepiękny tekst o tym, jak wnętrze naszego domu świadczy o nas samych. I nie chodzi tu ani o dążenie do niedoścignionych ideałów, ani o czynienie z mieszkania muzeum (albo katalogu Ikei). Nikt nie zaleca całkowitego porzucenia praktyczności i otaczania się meblami i przedmiotami wyjątkowo urodziwymi, ale całkowicie bezużytecznymi. Rozsądek i pamięć o tym, że przedmioty, ubrania, wnętrza są przede wszystkim dla ludzi, nie mogą nas opuszczać. Ale tymże ludziom potrzebna jest także estetyka. Estetyka, która nie tylko dobrze o nas świadczy, ale także czyni nasze życie przyjemniejszym, a nas samych – milszymi.

Jak to może wyglądać w praktyce? Tak samo, jak każdemu z nas będzie się podobało co innego, tak samo każdy będzie miał inne granice starań i poświęceń niezbędnych do uzyskania stanu ładności. Inne środki finansowe, które gotowi będziemy poświęcić, inny wymiar czasu, i tak dalej. Podstawową kwestią jest z całą pewnością porządek – bez konkretnego ładu w przestrzeni wokół nas trudno mówić o jakimkolwiek upiększaniu. A tenże ład dobrze wpływa także na mieszkających – uporządkowana przestrzeń uspokaja, wycisza, pozwala zebrać myśli. Nie chodzi o perfekcyjną czystość, ale o zapanowanie nad chaosem.

A kolejnym etapem jest samo upiększanie, które nie dość, że łatwo wchodzi w krew, to szybko zaczyna sprawiać frajdę. Zabawa kolorami, fakturami, żywe kwiaty i fotografie. Te wszystkie drobiazgi, które udomawiają otoczenie i sprawiają, że przybywający goście czują się dobrze (a często nie chcą wychodzić!). Podstawowym polem takich działań jest dom, ale niekoniecznie jedynym. Zadbać o estetykę można także w pracy, a nawet w przestrzeni wspólnej – w ogrodzie, w przestrzeni wspólnej, na przykład kawałku podwórka, czy nawet na ulicy (przykładem niech będzie ogrodowa partyzantka!).

Zatem – do dzieła. Niech świat wokół nas stanie się choć odrobinę przyjaźniejszy.

Continue Reading

Camino w spódnicy

Spośród wielu okrzyków zdumienia, jakie towarzyszyły naszej Drodze Świętego Jakuba, jednym z najczęstszych było: „Jak to, przeszłaś całe Camino w spódnicy?”. Owszem, tak było, i dla mnie nie stanowiło to nic niecodziennego. Skoro jednak, najwyraźniej, dla wielu dziewcząt może stanowić to wyzwanie, chciałabym nakreślić praktyczne strony takiego podejścia. A jeśli się uda, również zachęcić do prób dostosowania kobiecego stroju do tego rodzaju aktywności fizycznych.

camino w spódnicy

Continue Reading

Pożegnanie z Downton

finał downton abbey recenzja

Na czym polegał fenomen Downton Abbey? Przez kilka lat ten serial ITV był jednym z moich ulubionych, jednym z najbardziej wyczekiwanych, oglądanych w napięciu odcinek po odcinku. Teraz, kilka miesięcy po zakończeniu jego emisji chciałabym przyjrzeć się temu, co właściwie mnie uwiodło w tej produkcji.

Continue Reading

Zarażenie podróżą

Wszak istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Wszak istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Ryszard Kapuściński, Podróże z Herodotem

Choć istnieje wiele mniej lub bardziej trafnych powiedzeń, przysłów i złotych myśli dotyczących podróżowania, trudno w gruncie rzeczy trafić na taką, która odda sedno naszego podejścia, która bez pudła trafi do środka duszy. Tak mam z zacytowaną wyżej frazą z Kapuścińskiego. Gdy ją przeczytałam po raz pierwszy, nieomal zakrzyknęłam w zdumieniu: „To o mnie!”. Autor nie twierdzi, że zdarza się to każdemu podróżnikowi, nie mówi, nawet, że często. Mówi tylko, że istnieje. I przytrafiło się właśnie mnie.

Continue Reading

Czego nauczyło mnie mieszkanie w akademiku?

dom studencki akademik zbyszko jagienka mieszkanie w akademiku
By Rzuwig – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16889730

Akademik kojarzy się raczej z radosnymi czasami studenckimi, ze swobodą i brakiem większych zobowiązań, i oczywiście z nieustającą imprezą. Wprowadzając się w czwartym roku małżeństwa na piętro dla pracowników i doktorantów mieliśmy nieco inną perspektywę. Mieszkanie w akademiku nie była to sytuacja idealna czy wymarzona – raczej kompromis pomiędzy kwestiami ekonomicznymi i wygodą. Okazała się jednak ciekawą przygodą oraz dobrą szkołą pewnych rzeczy, o których napiszę poniżej.

Continue Reading

Share Week 2016

share week 2016 swieczek poleca

Share Week to inicjatywa Andrzeja Tucholskiego (ongiś autora bloga JestKultura), obecna w blogosferze od pięciu lat. Od zawsze ją obserwuję, poznając dzięki temu ciekawe miejsca w internecie – w tym roku mam przyjemność zaprezentować i swoich ulubieńców. O co chodzi? Jak mówi sam autor:

SHARE WEEK to mój autorski pomysł polecania autorów przez autorów. Osoby piszące blogi to najdojrzalsi czytelnicy blogów. W ten sposób otwieramy się na siebie nawzajem jako tworzący koleżanki i koledzy. Pokazujemy też naszym Czytelnikom kogo cenimy i kim się inspirujemy 🙂

Czytanie blogów to rozrywka zasługująca na szersze omówienie (którego się zapewne wkrótce podejmę), tymczasem jednak chciałabym „zagłosować” na blogerki, które swoją działalnością i twórczością dokładają małą cegiełkę do ulepszenia świata.

Continue Reading

Sześć tekstów, które usłyszysz, nie nosząc spodni

sukienki spódnice nie noszę spodni

Rezygnacja z noszenia spodni wciąż jest ewenementem, który spotyka się z rozmaitymi reakcjami. Najczęściej są one pozytywne, czasami lekko niedowierzające. Bywa jednak i tak, że owe komentarze wywołują we mnie raczej zdziwienie czy rozbawienie, świadcząc o przyjętych z góry uprzedzeniach. Wierzę jednak, że mówiący nie mają nic złego na myśli – po prostu chcą dopytać o coś, z czym mogli się wcześniej nie spotkać. O swoich doświadczeniach z dochodzeniem do takiej decyzji pisałam już wcześniej. Poniżej przedstawiam wybór z najczęstszych i jednocześnie najdziwniejszych wypowiedzi, z jakimi się zetknęłam. Jestem pewne, że ich zbiór może być dużo większy, zachęcam do podawania swoich propozycji.

Continue Reading