Lista książek 2016

lista książek 2016 52 książki wyzwanie czytanie

Oto moja lista książek 2016 – systematycznie uzupełniany zbiór aktualnych lektur. Zapisywać przeczytane książki próbuję od jakichś dwóch lat. Zawsze sobie obiecuję i zapominam, albo postanowienie trafia na okres posuchy czytelniczej i nic z niego nie wynika. W tym roku jest szczęśliwie inaczej! Jeszcze w styczniu spisałam te kilka przeczytanych i udaje mi się to systematycznie uzupełniać. Niestety, ze względu na spisywanie z pamięci, pierwsze kilkanaście pozycji niekoniecznie zachowuje porządek czytania – ale to chyba bez znaczenia. A po co to w ogóle robić? Zastanawiam się nad tym w osobnym wpisie.

Ciekawi mnie, jaka będzie statystyka na koniec roku. Na pewno dużo większa, niż modne tu i ówdzie 52. Z drugiej jednak strony, szał czytelniczy (który aktualnie przeżywam) bywa równoważony przez czas niechęci do czytania (a raczej niemożności zebrania się doń). Wychodzi mi na to, że regularne czytanie to po prostu nawyk, który można sobie wyrobić. Aktualnie wyrabiam go poprzez czytanie raczej lekkich i nieskomplikowanych rzeczy – dzięki temu łatwiej jest przejść do poważniejszej i porządniejszej literatury. Kiedyś czytałam zawsze i wszędzie – pora do tego wrócić. Ciekawa jestem, jak się to rozwinie w ciągu roku. Fajna w takiej liście jest także możność zapamiętania, co się czytało – większość powieściowych książek ucieka gdzieś z pamięci.

Ad rem. Przed wami moja lista książek 2016!

  1. Elżbieta Cherezińska – „Saga Sigurn”
  2. Stephen King – „Miasteczko Salem”
  3. J.K. Rowling „Harry Potter i Czara Ognia”
  4. David Ebershoff – „Dziewczyna z portretu”
  5. Khaled Hosseini – „I góry odpowiedziały echem”
  6. Małgorzata Musierowicz – „Feblik”
  7. J.K. Rowling „Harry Potter i Zakon Feniksa”
  8. Ewa Winnicka – „Angole”
  9. Ismail Kadare – „Córka Agamemnona”
  10. Maciej Wasielewski – „Jutro przypłynie królowa”
  11. D.H. Lawrence – „Kochanek lady Chatterley”
  12. Halina Popławska – „Spadek w Piemoncie”
  13. J.K. Rowling – „Harry Potter i Książę Półkrwi”
  14. Magda Szabó – „Tajemnica Abigel”
  15. J.K. Rowling – „Harry Potter i insygnia Śmierci”
  16. Jessie Burton – „Miniaturzystka”
  17. Adina Grigore – „Szczęśliwa skóra”
  18. Fulton J. Sheen – „Troje do pary”
  19. Wawrzyniec Żuławski – „Sygnały ze skalnych ścian. Tragedie tatrzańskie. Wędrówki alpejskie. Skalne lato”
  20. Marek Starowieyski – „Barwny świat apokryfów”
  21. Helen Rapport – „Cztery siostry. Utracony świat ostatnich księżniczek z rodu Romanowów”
  22. Jane Austen, Seth Grahame-Smith, „Duma i uprzedzenie i zombi”
  23. Marcin Wicha – „Jak przestałem kochać design”
  24. Wanda Półtawska – „Uczcie się kochać”
  25. Robert Hugon Benson – „Pan świata”
  26. Karolina i Tomasz Elbanowscy – „Ratuj maluchy. Rodzicielska rewolucja”
  27. Anna Wasiukiewicz – „Psychologia jak religia, religia jak psychologia”
  28. Ewa Stachniak – „Dysonans”
  29. Ewa Stachniak – „Ogród Afrodyty”
  30. Tomek Tomczyk – „Bloger”
  31. Adam Podlewski – „Honor i zbrodnia”
  32. Tomek Tomczyk – „Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj”
  33. Julita Bator – „Zamień chemię na jedzenie”
  34. Boel Westin – „Tove Jansson. Mama Muminków”
  35. Margareta Strömstedt – „Astrid Lindgren. Opowieść o życiu i twórczości”
  36. Eugeniusz Paukszta – „Młodość i gwiazdy”
  37. Daniel Dziewit – „Przeliczeni. Tajemnice galerii handlowych”
  38. Paul Féval – „Kawaler de Lagardère”
  39. Anna Mularczyk-Meyer – „Minimalizm po polsku”
  40. Anna Mularczyk-Meyer 0 „Minimalizm dla zaawansowanych”
  41. Michael D. O’Brien – „Dom Sophii”
  42. Dana Thomas – „Luksus. Dlaczego stracił blask”
  43. Joanna Glogaza – „Slow life”
  44. James S.A. Corey – „Przebudzenie Lewiatana” (t. 1 i 2)
  45. Andy Weir – „Marsjanin”

C.D.N.

Zapisz

You may also like

  • thefiorka

    Jestem strasznie ciekawa, jaki jest powód zapisywania przeczytanych książek 🙂 Zapisujesz, by poznać ich liczbę czy żeby zapamiętać konkretne tytuły? 🙂

    • Powodów jest kilka 🙂 Faktycznie statystyka – jestem ciekawa ile czytam. Jeszcze lepsze byłoby zapisywanie datami (mogłyby wyjść fajne wykresy), może to od przyszłego roku). Po drugie, jak się już zdążyłam na tym złapać – lista pomaga zapamiętać i lepiej przemyśleć niektóre pozycje. Są też powody towarzyskie – taka lista może być (i już jest) przyczynkiem do dyskusji o książkach i wzajemnych polecanek.

      Dziękuję za ten komentarz, bo mimo, że wiedziałam, że chcę spisywać, musiałam się nad tym jeszcze bardziej zastanowić 🙂

  • Ciekawy pomysł 🙂 Wiesz, też jestem molem książkowym 😛 I mam podobne odczucia co do wyzwań 52 książki w rok. Nie podejmuje, bo dobrze wiem, że 52 to jest min. tego, co czytam 🙂 Z drugiej strony – nietypowe w dzisiejszych czasach – ale staram się ograniczać czytanie, bo gdybym mogła to czytałabym non stop. I tak w ciągu najbliższych dwóch miesięcy planuję 1100 stron dwóch książek + 200 stron ebook, a pewnie drugie tyle jeszcze wpadnie w miedzyczasie 😉 Wymyśliłam sobie wyzwanie na ten rok „1 książka nt. rozwoju osobistego / mc”, a żeby wytrwać zamierzam ją potem recenzować na blogu 😀 Jedną już przeczytałam, recenzja w toku, a wpis w połowie marca. Dziś startuje z kolejną 🙂
    Swojego czasu też zapisywałam przeczytane książki, z podobnym efektem jak opisujesz xD Potem próbowałam dodawać przeczytane książki na Lubimyczytać i tam przechowywać info o tym, co przeczytałam. Hmm… zapominam 😛 Odkąd założyłam konto nie wiem czy z połowa książek tam siedzi. Może dzięki Twojemu wpisowi przysiądę w najbliższych dniach i dodam kolejne przeczytane pozycje 😛
    Pozycje 7, 13 i 14 też odświeżyłam sobie w listopadzie 😀

    • swieczek

      HP Zaczęłam czytać zupełnie przypadkiem, a chyba wyjdzie mi z tego wpis podsumowujący powrót sentymentalny do fandomu 😀

      Moje czytanie jest bardzo skomplikowane, fluktuuje od totalnych problemów ze skupieniem do szału czytelniczego – jak teraz, kiedy głównie czytam, kosztem innych rzeczy 😀 Ale się cieszę, bo przynajmniej wchodzi mi to w nawyk. Powoli chcę sięgać po ambitniejsze, poważniejsze, bardziej rozwijające pozycje. A samo zapisywanie uczy systematyczności i inspiruje do twórczego porównywania się z innymi 🙂

  • Iza

    Dawno, dawno temu, chyba jeszcze w liceum, za namową mojej polonistki założyłam taki zeszyt z listą przeczytanych książek i krótką recenzją, taką na zasadzie paru punktów: co mnie w danej lekturze poruszyło, co chciałabym z niej zapamiętać. Muszę poszukać, czy mam jeszcze ten zeszyt – założę się, że świetnie by było poczytać swoje zapiski po tylu latach. No a dziś łatwiej taki dzienniczek prowadzić w wersji digitalowej – Twój pomysł uważam za świetny, ja też muszę to chyba rozważyć:)

    • O tak, też miałam „dzienniczek lektur” w szkole, nawet na ocenę! W zależności od ilości stron, co nie było zbyt mądre, zawsze przebijałam sufit 😉 Zapiski mają mnóstwo zalet, systematyczność, rywalizacja, ale też inspiracja! Polecam – zacząć można w każdej chwili 🙂

  • Też miałam zeszyt, w którym zapisywałam wszystkie zapisane książki. Prowadziłam go od czasów gimnazjum. Nadal go mam. Założyłam też konto na lubimyczytać.pl Wprowadziłam do biblioteczki książki z zeszytu, a teraz dodaję na bieżąco, przynajmniej się staram. Czasami nie pamiętam już w jakim dniu skończyłam, wtedy zaznaczam przynajmniej miesiąc. Oprócz ćwiczenia się w systematyczności,daje to też możliwość na skatologowanie domowej biblioteczki i udzielenia podpowiedzi znajomym, którzy chcieliby dać w prezencie książkę, a nie chcieliby kupić czegoś, co już mamy.

  • Pingback: Po co liczyć książki? | Świeczek()