Święto ruchome


Świat piękny i bardzo różny / środa, Kwiecień 17th, 2019

„Jeżeli miałeś szczęście mieszkać w Paryżu jako młody człowiek, to dokądkolwiek się udasz przez resztę życia, idzie on za tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym.”

Cytaty o Paryżu mają to do siebie, że są albo oklepane, albo egzaltowane. Istnieje ryzyko, że powyższa wypowiedź Ernesta Hemingwaya ma obie te cechy. Szkopuł w tym, że jest prócz tego całkowicie prawdziwa.

Mieszkałam w Paryżu. To było święto. To była też całkowita niespodzianka. Wymiana studencka miała się wszak odbyć w powszechnym języku angielskim. A tu psikus, nie zakwalifikowałam się. Na francuszczyznę natomiast nie było jakoś zbyt wielu chętnych. Na wariata, w drugiej turze załatwiałam potrzebne papiery. Na wariata leciałam, nie mając przewidzianego dachu nad głową. Zapisałam się na podmiejski uniwersytet, wcale nie na Sorbonę. Do samego miasta jechałam już ostrożnie. Pamiętam, gdy pierwszy raz wysiadłam pod Wieżą. Nie pamiętam pierwszego spotkania z Katedrą.

Mieszkałam w Paryżu. W Katedrze najczęściej byłam na Mszy świętej, pewnie kilkadziesiąt razy. W niedzielę wieczorem, kiedy to nie było już turystów i po zakończeniu można było okraść chwilę samotności wśród gotyckich murów. Z ciszą albo z niezwykłym koncertem organistycznym. Kilka razy sprzed niej ruszałam na pielgrzymkę do Chartres. Niezliczenie często patrzyłam na jej wieże, a kilka razy – na panoramę z ich szczytu. I nawet uczęszczając potem do innych kościołów – wracałam zawsze do Katedry.

Mieszkałam w Paryżu. Bliscy pytają mnie, jak się teraz czuję. Nie wiem. To była część mnie. Byłam i jestem zakochana w tym mieście. Byłam, gdy znajomi wyrzekali na brud i nadmiar turystów (i mieli rację). Byłam, gdy działy się tam niepokojące i niebezpieczne sytuacje. Jestem, choć dzieją się rzeczy niewyobrażalne. Miłości się nie wybiera. Młodzieńczego romansu – nie zapomina.

Mieszkałam w Paryżu. Wróciłam potem kilka razy przelotem. Tak bardzo chciałam wrócić znów, choć to na razie niemożliwe. Mogłabym znów zamieszkać. Paryż został ze mną. Katedra została we mnie.