Share week 2017 – ulubieńcy z ulubieńców!

Share Week 2017 – czy jest ktoś, kto jeszcze nie słyszał o tej akcji? Jeśli tak, to zachęcam do zapoznania się z wpisem założycielskim u Andrzeja Tucholskiego. Choć to już szósta edycja, sama biorę w niej udział po raz drugi. Moje poprzednie zestawienie można znaleźć tutaj, w tym roku mamy jedną powtórkę i dwa inne blogi. Jestem im wdzięczna za różne rzeczy, choć w pewien sposób podobne do siebie.

Continue Reading

Czego nauczyło mnie mieszkanie w akademiku?

dom studencki akademik zbyszko jagienka mieszkanie w akademiku
By Rzuwig – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16889730

Akademik kojarzy się raczej z radosnymi czasami studenckimi, ze swobodą i brakiem większych zobowiązań, i oczywiście z nieustającą imprezą. Wprowadzając się w czwartym roku małżeństwa na piętro dla pracowników i doktorantów mieliśmy nieco inną perspektywę. Mieszkanie w akademiku nie była to sytuacja idealna czy wymarzona – raczej kompromis pomiędzy kwestiami ekonomicznymi i wygodą. Okazała się jednak ciekawą przygodą oraz dobrą szkołą pewnych rzeczy, o których napiszę poniżej.

Continue Reading

Share Week 2016

share week 2016 swieczek poleca

Share Week to inicjatywa Andrzeja Tucholskiego (ongiś autora bloga JestKultura), obecna w blogosferze od pięciu lat. Od zawsze ją obserwuję, poznając dzięki temu ciekawe miejsca w internecie – w tym roku mam przyjemność zaprezentować i swoich ulubieńców. O co chodzi? Jak mówi sam autor:

SHARE WEEK to mój autorski pomysł polecania autorów przez autorów. Osoby piszące blogi to najdojrzalsi czytelnicy blogów. W ten sposób otwieramy się na siebie nawzajem jako tworzący koleżanki i koledzy. Pokazujemy też naszym Czytelnikom kogo cenimy i kim się inspirujemy 🙂

Czytanie blogów to rozrywka zasługująca na szersze omówienie (którego się zapewne wkrótce podejmę), tymczasem jednak chciałabym „zagłosować” na blogerki, które swoją działalnością i twórczością dokładają małą cegiełkę do ulepszenia świata.

Continue Reading

Kurs motywacyjny nie taki straszny

Któż z nas nie ma problemu z tak zwanym „ogarnięciem się”? Jak sobie z tym poradzić – poza tym, że trzeba wreszcie wziąć się w garść? Zazwyczaj odpowiedź i rozwiązanie leżą w nas samych. Dlatego do wszelkiego rodzaju zewnętrznych motywatorów miałam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony doceniam i stosuję różnego rodzaju narzędzia czy sztuczki. Z drugiej – budziły moją wątpliwość wszelkie nieco dalej idące zjawiska, takie jak „rozwój osobisty” czy „coaching”, w których, jak sądziłam, ktoś miałby mi mówić, jak powinnam żyć. Miałam jednak możliwość przetestować kurs, który udowodnił, że niekoniecznie musi chodzić o dawanie arbitralnych rozwiązań – ale o stawianie właściwych pytań.

w 7 dni do celow kurs motywacyjny ewelina mierzwińska

Continue Reading