Zarażenie podróżą

Wszak istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Wszak istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Ryszard Kapuściński, Podróże z Herodotem

Choć istnieje wiele mniej lub bardziej trafnych powiedzeń, przysłów i złotych myśli dotyczących podróżowania, trudno w gruncie rzeczy trafić na taką, która odda sedno naszego podejścia, która bez pudła trafi do środka duszy. Tak mam z zacytowaną wyżej frazą z Kapuścińskiego. Gdy ją przeczytałam po raz pierwszy, nieomal zakrzyknęłam w zdumieniu: „To o mnie!”. Autor nie twierdzi, że zdarza się to każdemu podróżnikowi, nie mówi, nawet, że często. Mówi tylko, że istnieje. I przytrafiło się właśnie mnie.

Continue Reading

Droga do gwiazd

Zaczęło się od tego, że w 2014 roku postanowiliśmy przejść portugalski odcinek Drogi Jakubowej. Ot, jako część wakacji, pomiędzy zwiedzaniem Portugalii, nawiedzeniem Fatimy i Lourdes, odwiedzeniem znajomych. Jakieś 200 km, 9 dni, tyle, co na Jasną Górę. Chcieliśmy zaczynać w Coimbrze, z braku czasu zaczęliśmy w Porto (czyli w miejscu najbardziej typowego początku Camino Portuges). Podobnie, z braku czasu i funduszy nie pociągnęliśmy pielgrzymki dalej, z Santiago na przylądek Fisterre.

Zaczęło się od tego, ale na tym się nie skończyło.

camino droga swietego jakuba camino de santiago camino frances

Continue Reading

Camino znaczy droga

DSCN2238

To pragnienie powstawało stopniowo, niemal niezauważenie. Wiedza o istnieniu Drogi Świętego Jakuba istniała gdzieś na skraju mojej świadomości – podobno jest takie coś, ale nie ma żadnego związku ze mną. A przecież zawsze kochałam podróże, a zwłaszcza piesze wędrówki. Także te pątnicze. Wielokrotne letnie pielgrzymki na Jasną Górę, kilka wypraw na francuskie Paris Chartres, niezliczone ilości innych przemarszów. I gdzieś wśród tego wszystkiego, święty Jakub zaczął wzywać – cicho, ale nieustępliwie.

Continue Reading